poniedziałek, 8 sierpnia 2011
wczoraj było ok
za to kurwa dzisiaj było po chuju, od samego rana -napad o 8 rano, pózniej siedzenie 3 godziny w kolejce u lekarza, a w drodze powrotnej drugi napad, no i jak by było tego mało, kolejny napad juz w domu pod wieczór, oj zebym ja to kiedys przewidzial,ze tak bedzie wyglało moje zycie po 40st-ce to nie wiem czy bym nie skoczył kiedy do wisły,najlepiej jeszcze zima, zeby sie szybko wychłodzic Do wody bym sie nie bał chyba skoczyc ale podziwiam tych co z budynków skaczą, ale teraz musze walczyc bo razem z Gabrysia tego chcemy i nie chcemy sie rozstawac z tego swiata
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz